Architektura Solar Friendly

Architektura Solar Friendly 

Najzacieklejsze boje w architekturze zawsze toczą się o piękno. Witruwiańskich „O architekturze ksiąg dziesięć” podnosi kwestię tejże do rangi sztuki, a piękno od teraz będzie definiować pojęcie i oddzielać grubą kreską nijakości i brzydoty od pospolitego budownictwa i wymuszonej przezeń konstrukcji.

Architektura obecnie jest dziedziną sztuki zaangażowaną. Nowe kierunki nazwane po nowemu „architekturą troski”[1]. “upcyclingiem”[2] czy w końcu z użyciem znanego od dawna pojęcia „zrównoważonego rozwoju”. Rozwój zrównoważony, architektura zrównoważona, projektowanie zrównoważone to szereg używanych pojęć. Wciąż kręcimy się wokół jednego znanego od dawna tematu projektowania nieobciążającego środowiska naturalnego ani żyjących w nim organizmów. W tym ludzi. Artykuł ten piszemy w czasie po pandemii COVID-19, która wstrząsnąć miała światem i zastałym systemem. Nic już miało nie być takie jak kiedyś [3]. 

Zamknięci w domach, ukryci przed pandemią oglądaliśmy delfiny wpływające do Wenecji i zdjęcia Mediolanu z 2008 ze smogiem i 2020 bez smogu. Wyglądały jak zdjęcia z reklam środków odchudzających przed i po. Istnieje jakakolwiek nadzieja, że skumulowane działania strajku klimatycznego i bunt pokolenia z Gretą Thunberg na czele[4] , dramatyczne apele ekspertów ze szczytów klimatycznych, zobowiązania państw do redukcji emisji CO2 i zmniejszenia wpływu człowieka na podnoszenie poziomu temperatury i wód wespół z działaniami jednostek, do których momentami dociera waga konsekwencji dramatów klimatycznych, pozwolą na wprowadzenie radykalnych zmian w myśleniu o przestrzeni, planecie i projektowaniu. Jesteśmy architektami. Skupiamy się na projektowaniu i rozwiązywaniu problemów projektowych i estetycznych. Teraz również będziemy musieli wciąć pod uwagę kwestie, które opiszemy niżej.  

PRZYKAZANIA PROJEKTOWE POKOLENIA XYZ 

Po COVID nic już miało nie być takie jak kiedyś. Jest takie jak było kiedyś, a chyba liczyliśmy na inny obrót sprawy. Jednakże sprawy same się nie załatwią. Przyjrzyjmy się zatem temu, co się samo nie załatwiło, a załatwić się musi w architekturze i projektowaniu w ogóle.

Aleksander Krajewski w artykule napisanym dla Autoportretu o tytule wiele mówiącym o treści tegoż „Archifrustracje czyli co architekt może zrobić dla klimatu” [5], między wylewaniem projektowych frustracji na czytelnika, podaje w punktach postulaty, (z którymi się zgadzamy a niektóre postanowiliśmy odświeżyć, albo nieco przemodelować) dotyczące tego, jak powinno się projektować, by uratować świat przed zagładą klimatyczną.

Postulaty te to:

1. Szanuj powietrze,

2. Szanuj wodę,

3. Ucz się,

4. Reuse, recycle- rewitalizuj,

5. Niech twój budynek będzie lżejszy,

6. Zapomnij o węglu (przy tym punkcie autor napisał „Szczyt COP24 w Katowicach. Uczcijmy to wydarzenie minutą ciszy”[5]. Też byśmy chcieli zamilknąć w sprawie szczytu jednak napiszemy na temat węgla nieco dalej),

7. Zlikwiduj współczynnik minimalnej liczby miejsc postojowych,

8. Bądź konsekwentny. 

Przyszło nam omówić postulaty, ponieważ temat według nas wymaga obszernego komentarza. Chcielibyśmy dorzucić też trochę od siebie. Zaczynając od początku. 

1.     Szanuj powietrze, szanuj wodę.

 

Autor wyliczanki jest architektem, działaczem społecznym zaangażowanym w projektowanie w skali architektonicznej i skali planowania przestrzeni publicznej.

Omawiane punkty, to była kwestia projektowania architektonicznego w skali architekta. A teraz może kilka wyjściowych przykazów dla projektowania urbanistycznego, analizy możliwości kreacji klimatu i otwarcie pola do współpracy z branżystami z materiałoznawstwa i instalacji.

Wspomnieć należałoby i rozszerzyć punkt 1 nie wymagający komentarza, ale przyjrzymy się temu bardziej szczegółowo już z pozycji projektanta i możliwości, jakie są do wykorzystania podczas procesu kreacji tkanki miejskiej.

Jak również punkt 2: szanuj wodę- deszczówka w mieście, zbiorniki retencyjne, chłodzenie, parowanie.

Zależność jest oczywista. Wyższe temperatury, większe amplitudy, mniej wody, większe straty, większe zużycie energii. Gorszy klimat, więcej chorób, poważne konsekwencje dla planety. Odpływ wody z obszaru, który powinien być retencyjny, niekontrolowane susze, niekontrolowane powodzie.

A zatem zacznijmy od początku.

Kraków chwali się likwidacją 43,6 tys. kotłów i pieców wykorzystujących paliwa stałe. Wciąż ilość dni, w których zanieczyszczenie przekracza i tak już wysokie normy stężenia szkodliwych substancji w ciągu roku wynosi ponad 200 [6].

Po pierwsze:

Energia elektryczna jako najczystsze źródło energii powinna być podstawą zasilania nowoczesnego miasta.

Ludzie zamieszkujący tereny zurbanizowane wystawieni są na o wiele większe ryzyko bycia narażonym na konieczność funkcjonowania w obrębie wysp gorąca niż ci zamieszkujący tereny niezurbanizowane. Efekt wysp ciepła analizowany jest już szeroko w literaturze i opracowany szczegółowo.

Po drugie:

Powinniśmy projektować miasto z myślą o poprawieniu jego warunków klimatycznych.

Wyższe temperatury stanowią ogromne wyzwanie szczególnie w tropikalnym klimacie, choć i umiarkowany, jak nasz rodzimy, stanowi spore zagrożenie dla mieszkańców boleśnie odczuwających skutki długotrwałych, wysokich temperatur.

   Przeprowadzono już szereg eksperymentów dotyczących tego, jak powinna i jak nie powinna wyglądać geometria zabudowy, by wywołać określone skutki. Tym, czego byśmy sobie życzyli to odpowiedni stopień przewietrzania, wentylowania miasta, kontrolowanie wzrostu temperatury, zmniejszenie odczuwania dyskomfortu i tak dalej. Ogólnie rzecz biorąc, wyniki badań sugerują, że wybór geometrii i różnorodności zabudowy ma ogromny wpływ na ostateczny (sztuczny) klimat w mieście [7], [8].

Znaczne różnice w działaniu miasta: chłodzeniu budynków sztucznym i naturalnym oraz energochłonności obiektów zauważalne są gołym okiem. Okazuje się, że tradycyjne rodzaje, zróżnicowanej wysokościowo i kubaturowo zabudowy o mniejszych ilościach pięter i ich forma, ma znaczący wpływ na warunku zewnętrzne i wewnętrzne własne i sąsiednich budynków. Modyfikacja geometrii miejskiej i uwzględnienie różnorodności w jej kształcie pozwala na wygenerowanie przyjaźniejszego lokalnego klimatu i uniknięcie wysp ciepła [9].

Budujmy zatem z tego, co przynosi korzyści długoterminowe.

   Powinniśmy wziąć pod uwagę możliwości, jaki daje nam znajomość technologii i właściwości materiałów oraz wykorzystać ich potencjał do obniżenia temperatury i strat energii, ale i wziąć pod uwagę ich możliwości integracji funkcji. Mówimy tutaj o tym, co interesuje nas szczególnie, czyli o materiałach, ich właściwościach i takim projektowaniu uwzględniającym wykorzystanie materiałów budowlanych, by czerpać z procesu największe możliwe korzyści przy generowaniu najmniejszych możliwych strat i zniszczeń.

Nowoczesne miasta 

Czeka nas naprawa zastanego świata, rewitalizacja miast historycznych pod kątem energetycznym, a Kraków dopiero skończył wymianę pieców węglowych na gazowe.

Polska nie goni Europy zachodniej, a raczej dostojnie drepcze, a pojęcia architektury zeroemisyjnej wciąż są odległymi działaniami projektowymi BIGa. Gdzieś tam w zachodnim świecie rewitalizacja urbanistyczna łączy się z człowiekiem i naturą. Zieleń jest jej integralną częścią, a energia odnawialna podstawą funkcjonowania. Nowe trendy w architekturze współczesnej moderny zakładają konieczność wykorzystania takich możliwości, jakie nie zagrażają stabilności energetycznej. Europa i zobowiązania, jakie zostały podpisane zobowiązują nas ostatecznie. Teraz już mamy motywację i ramy działań w temacie globalnych zmian klimatycznych dlatego jedyne, co nam zostaje to przemyśleć kwestie projektowania miast przyszłości, a raczej takiego przeprojektowywania miast, by stały się one w przyszłości wciąż zamieszkiwalne. Musimy skupić się na przyszłości i tym, jak powinniśmy reagować na planowanie i plany rewitalizacji. Musimy znaleźć nową przestrzeń do badań i dyskusji. Nie możemy pozwolić sobie na swobodny rozrost miast horyzontalnie. Musimy zacząć myśleć o budowie ich wertykalnej, ale z uwzględnieniem parametrów wyznaczanych nam przez konieczność ograniczenia wysp ciepła i efektu kanionu.

   Wiele jest do przemyślenia i zrobienia. Architekci jako twórcy i sprawcy z jednej strony stawiający pomniki potędze władzy i kapitalizmu, z drugiej wręczając sobie nawzajem nagrody PRITZKERA za działalność na rzecz środowisk lokalnych i architektury po największych możliwych kosztach finansowych i zużyciu środowiska wraz z wyhodowaniem pokolenia Z dochodzą do wniosku, że niezbywalne prawo do życia niedługo może stać się luksusem.  

3. Ucz się. Od mądrzejszych. Ucz się. Od innych. Na cudzych błędach i sukcesach.  

Opinia, którą chcielibyśmy przytoczyć to przemówienie prezydenta Rio de Janeiro Eduardo Paesa.  Nie ma projektowania miasta bez udziału polityki i o tym chcielibyśmy słów kilka. The 4 commandments of cities [9].

Przemówienie to jest monologiem człowieka zarządzającego 6 mln miastem, w którym aż 20% ludzi to mieszkańcy faweli. Paes informuje, że nie trzeba być majętnym ani potężnym by wprowadzać mądre zmiany. Z tym twierdzeniem nie zgadzamy się, ale zgadzamy się z innymi. Jednym z nich była myśl, by zawsze wykorzystać mądre rozwiązania, które już sprawdziły się gdzieś indziej. A zatem przedstawmy cztery tezy z przemówienia prezydenta Paesa.  

1.     City of the future has to be environmentally friendly

2.     A city of the future has to deal with mobility and integration

3.     A city of the future has to be socially integrated

4.     A city of the future has to use technology to be present

Przestrzeń miasta przyszłości musi być przestrzenia, w której mieszka się bezpiecznie i przyjemnie. Idąc o krok dalej w pracy architektura i urbanisty brać musimy pod uwagę nie tylko aspekty estetyczne, socjologiczne, ekonomiczne, ale przede wszystkim przyszłościowe działania nie tyle prewencyjne, co prorozwojowe. 

4.     Reuse, recycle- rewitalizacja

Rewitalizacja miast ale i terenów zielonych. W długiej perspektywie rewitalizacja, modernizacja i unowocześnianie jest lepsza dla człowieka i środowiska niż użytkowanie obiektów i przestrzeni niemodernizowanej [10], [11]. O niepohamowanej urbanizacji pisze Edward Willson bezlitośnie oznajmiając: połowa Ziemi powinna zostać poza zasięgiem człowieka [12]. Do zguby doprowadziło nas traktowanie Ziemi jako źródła surowców [13].  

Do literatury wprowadzono jeszcze jedno pojęcie według nas warte odnotowania. Otóż REZYLIENCJA.

Rezyliencja  jest to pojęcie wprowadzone przez badacza z Cumbrii (Wielka Brytania) przez lata zajmującego się strategiami rozwoju dla firm. W tym strategią dla ONZ. „Głęboka adaptacja” czyli „rezyliencja jest procesem adaptacji wobec przeciwności losu, traumy, tragedii, zagrożenia lub dużego stresu- w rodzaju kryzysów rodzinnych i partnerskich, poważnego zagrożenia zdrowia lub stresów związanych z pracą i sytuacją materialną. Oznacza „dojście do siebie” po trudnym doświadczeniu” [14]. Samo pojęcie będzie miało dla nas znaczenie ogromne i rozpatrywane będzie zawsze w skali globalnej. Nas jako ludzi, którzy muszą przystosować się do świata, w którym żyją. Najważniejsze stanie się ,myślenie o wspólnocie przyszłości” [15]. Uznanie naszej totalnej zależności i współzależności z naturą i procesów jakie w niej zachodzą.  

5.     Niech twój budynek będzie lżejszy.

Tak, oczywiście po co komu wylewanie takich ilości betonu i zalewanie zbrojenia jak pod lotnisko po to, by zmieścić w nim dwoje dorosłych ludzi jedno dziecko i psa? No i może rybki.

Oczywiście możemy myśleć o odchudzaniu budynku w kategoriach pojęć dosłownych. Czyli odchudzaniu konstrukcji, zmniejszania wagi, obciążenia etc. etc. Jednak uważamy, że powinniśmy chwilę też pomyśleć nad nowym podejściem do projektowania lżejszego z punktu widzenia odciskania piętna na otaczającym krajobrazie, ekosystemie.

Tym tropem dochodzimy do MYKO systemu. Wystawa z Triennale Designu z Mediolanu pokazana w 2019 roku. Instalacja składająca się z drewnianych patyczków, bo o niej teraz myślimy ma pokazać możliwość innego myślenia o architekturze niż dotychczas. Jej modułowy, wielorazowy i niestały charakter powinien nawiązywać, w zamyśle autorów, do przyrody, nam ciągle wwierca się tok myślenia podobny do zamysłu autorów lego technics. Tutaj mamy drewniane wykałaczki. Możliwości składania elementów bez konieczności ich stałego montażu wydaje się tutaj zupełnie nowatorskie [16].  

6.     Zapomnij o węglu 

Drogi pamiętniczku! Za 150 lat skończą się znane nam, nieodnawialne źródła energii. Z nimi wymrzemy. Bez nich wymrzemy[17]. Co zrobić? Powód, dla którego to robimy, zaczyna się od planety, na której żyjemy, jedynej znanej nam planety, która nadaje się do zamieszkania.

Jako ludzie poważnie zakłócamy spokój, zagrażając naszej własnej przyszłości, a przynajmniej przyszłości przyszłych pokoleń. Dlatego w przeciwieństwie do pokoleń planistów, architektów i inżynierów przed nami, w naszej pracy musimy stawić czoła trzem wielkim wyzwaniom związanym ze zrównoważonym rozwojem i rozwiązać je. Pierwsza to zmiana klimatu: już się dzieje i nie możemy powstrzymać tego, co spowodowali nasi rodzice i dziadkowie. Musimy więc być przygotowani na ekstremalne wydarzenia pogodowe. Wyczerpywanie się paliw kopalnych jest wyzwaniem: być może uda nam się odłożyć w czasie epokę skamieniałości kolejnego ludzkiego życia, ale i tak się to skończy. A jeśli chcemy uniknąć ekstremalnych zjawisk klimatycznych, musimy całkowicie przejść na czyste odnawialne źródła energii. Problemem jest również niedobór innych zasobów: wiele zasobów się wyczerpuje.

Naturalne przyczyny i cykle geologiczne nie mogą wyjaśnić tej szybkiej zmiany. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością (95%) IPCC, reprezentujący tysiące klimatologów, stwierdza, że ​​zaostrzona zmiana klimatu jest spowodowana przez gazy cieplarniane, głównie emitowane w wyniku procesów ludzkich. Szacunki są różne, byt, temperatura na Ziemi najprawdopodobniej wzrośnie o 1,5 do 5 stopni w tym stuleciu, w zależności od podjętych działań lub nie. Wszystkie scenariusze będą miały konsekwencje, niektóre bardzo dotkliwe. Dlatego nie można zauważyć, że naukowcy zajmujący się klimatem wzywają do pilnych działań. Jest jeszcze jeden powód, dla którego powinniśmy odejść od naszego obecnego scentralizowanego systemu energetycznego opartego na paliwach kopalnych.

I to jest najważniejszy socjalny powód przemawiający za neutralnością energetyczną. Na stronie www.worldmapper.orgpublikowany jest footprint wszystkich krajów świata [18].

Z mapy wynika oczywista wniosek. Zachodni świat odpowiedzialny staje się nie tylko za największe zniszczenia dokonane na środowisku naturalnym i zmniejszeniu możliwości życia na ziemi, ale jest również odpowiedzialny za jego naprawę i wprowadzenie nowych norm współczesnego projektowania i myślenia o ludziach i środowisku naturalnym. Paris Agreements podpisany został przez 150 krajów. Emisja carbonu musi być zredukowana. Źródła energii w całości przekształcone w żródła oparte o energię odnawialną [19],[20].

Doczekaliśmy się zajęcia stanowiska w tej sprawie, jednego z największych sprawców tragedii klimatycznej (sektoru budowlanego) zużywającego 30 do 40 % energii. Założeniem jest, że do 2050 roku będziemy carbon neutral. W celu osiągnięcia tego założenia musimy nie tylko nauczyć się projektować budynki zeroenergetyczne ale również przekształcić te już istniejące w energetycznie neutralne.

Better World opublikował w lutym listę 10 miast najbardziej ekologicznych. I po kolei od pozycji pierwszej:

1.     Reykjavik- 95% energii geotermalnej i 100 procent energii ze źródeł odnawialnych

2.     Zurich- 75% energii odnawialnej,

3.     Bristol z redukcją zużycia energii w domach o 16%, do 2020 zredukowanie emisji CO2 o 40 % a do 2050 do 80%,

4.     Portland- 33% energii odnawialnej, elektryczne rowery i carpooling,

5.     San Francisco, jako jedno z najbardziej zielonych miast, z wysoko ekologicznym standardem wykorzystania energii w budownictwie, publicznym transportem, etc.,

6.     Vancouver do końca 2020 zakłada 100% energii odnawialnej i kompleksowy plan zielonego miasta: energii, transportu, budynków, czysta woda i zero waste,

7.     Malmo zakładające, że całe miasto do 2030 używać będzie energii ze źródeł odnawialnych. Odpowiednie planowanie przestrzenne, zredukowanie emisji gazów, optymalizacja transportu,

8.     Copenhagen ma cel do 2025 być carbon free, a od 1995 roku zredukować emisje o 50%.

9.     Stockholm, 1000 parków 12000 drzew w centrum miasta, zobowiązanie, by do 2050 być totalnie wolnym od paliw kopalnych. 95% mieszkańców żyje w odległości 300m lub mniejszej od zieleni.

10.  Oslo najniższa produkcja CO2 w Europie, nagroda The European Sustainable City Award w 2003 i tytuł najzieleńszego i najprzyjaźniejszego do życia miasta na świecie. [22]  

I tutaj dochodzimy do sedna tego, o czym chcielibyśmy pisać i nad czym się skupić.

Zachodnie uczelnie wprowadzają kursy dla studentów z projektowania zeroemisyjnego dostępne nawet na platformach edukacji zdalnej. W Polsce jednak ta praktyka wciąż traktowana jest jak modowa fanaberia. Projektujemy budynki oszczędniejsze, ale w procesie produkcji. Liczymy BUM, zarabiamy pieniądze na budowie od metra kwadratowego mieszkania, wylewamy beton, regulujemy rzeki, niszczymy ekosystem. W miastach takich jak Kraków, gdzie ogromna część miasta walczy o prawo do życia zieleni, tworząc oddolne ruchy ochrony zieleni i zrzeszając studentów wydziałów architektury w organizacjach jak „więcej betonu na Ruczaju” czuć już powiew tego, co powinniśmy przyjmować za normę. Kiedy gmina jest właścicielem gruntu, a nie tylko organem kontroli, ma większy wpływ na działania planistyczne, może stawiać warunki i wymagania i odzyskać kontrolę nad planami rozwoju miasta. Wracamy teraz do rozważań nad koniecznością podziału albo scalania gruntów mających znaczenie społeczne w dobie kryzysu klimatycznego i ekologicznego pozostawienie aspektu dbałości o środowisko i świadomości włodarzom byłoby naiwnością i kontynuacją zgubnej praktyki. „O prawo w demokracji trzeba walczyć” rozmowa z Joanną Kusiak, [23]

“Miejski monopol planistyczny” w Szwecji (Sztokholm jest właścicielem 70 % ziemi w obrębie swoich granic) nie licząc się tak bardzo z wolą dewelopera czy właściciela prywatnego może wprowadzić odgórnie zasady prowadzące do zrównoważenia rozwoju miasta.  

Tymczasem u nas Paweł Hałat pisze mądre słowa „mimo, że oczywista wydaje się współzależność przestrzeni, gospodarki i społeczeństwa, za jeden z największych deficytów planowania rozwoju uznaje się od lat brak powiązania polityki przestrzennej z tak zwanym planowaniem społeczeno-gospodarczym (którego elementem są właśnie strategie). Strategie jednostek terytorialnych powstają niezależnie od planów zagospodarowania, w różnych odstępach czasu, na podstawie odrębnych diagnoz, procedur i konsultacji. Dokumenty te, pełne formułek o zrównoważonym, inteligentnym, zwartym, niskoemisyjnym rozwoju i podnoszeniu jakości życia, stają się dzięki temu zbiorem pobożnych życzeń wobec rozlewającej się zabudowy i rosnącej liczby samochodów. Podobnie projekty zapisane w strategiach rozwoju -bez określenia miejsca ich realizacji stają się tylko papierowym zapisem, a wielkie słowa o metropolitalnych ambicjach bledną wobec chaotycznie zagospodarowanej przestrzeni wokół strategicznych miejskich inwestycji” [24]. Tak Hałat pisze o Krakowskiej Tauron Arenie.

   Przyjrzyjmy się wzorcom skandynawskim i niemieckim. Kwestia zrównoważania rozwoju i wprowadzania sprawdzających się w praktyce rozwiązań idzie im zdecydowanie lepiej, niż nam. Ministerstwo Klimatu 14.05.2020 złożyło Komitetowi do Spraw Europejskich plan reform rynku energii elektrycznej. Plan obejmuje tematy takie jak: rynek bilansujący, DSR, rynek detaliczny, rozbudowa sieci, ograniczenie alokacji i połączenia transgraniczne. Temat jest długi i niekoniecznie na tym chcielibyśmy się skupić. Możemy swobodnie przyjąć, że ze wszystkich możliwości wykorzystywania energii odnawialnej wybieramy tę solarną do tego wytwarzaną lokalnie.  I tak patrząc na Niemcy, które są niekwestionowanym zwycięzcą w europejskim konkursie na zsolarysowanie energii wyciągamy wniosek: bardziej ambitne planowanie przestrzenne obejmuje wzięcie pod uwagę celów w zakresie minimalnego zapotrzebowania na energię z jednoczesnym maksymalnym ograniczeniem emisji CO2 (proces Trias Enrgetica i współpraca branżystów). Wychodząc z założenia, że najlepsza możliwa energia, to ta której nie wykorzystujemy zatem konieczne jest:

·      zmniejszenie zapotrzebowania na energię brutto,

·      pokrycie zapotrzebowania zrównoważoną energią ze źródeł odnawialnych,

·      jeśli to nie jest możliwe, optymalizacja wykorzystania paliw kopalnych [25]. 

W celu zapewnienia spójności projektowej i funkcjonalnej można zastosować IED czyli Integrated Energy Design dostosowując projekt budynku: jego orientacje, lokalizacje, funkcje i kształt do otoczenia i jego parametrów [26]. Dzięki temu procesowi możemy pozwolić sobie na optymalne wykorzystanie powierzchni inwestycyjnej, zminimalizowania zapotrzebowania na energię i użycia słońca i światła dziennego. Wykorzystanie wtyczek do modelowania 3D (UrbanSOLve) pozwala na szybkie oszacowanie pasywnego i aktywnego potencjału słońca i stworzenie przemyślanych alternatyw projektu już na wstępnym etapie planowania inwestycji.   Wspominaliśmy wcześniej o procesie rewitalizacji i o tym, że obszary miejskie charakteryzują się silnymi wpływami na energetykę sąsiadujących z nimi budynków. Pozytywny albo negatywny wpływ, jaki wygenerują będzie mieć daleko idące konsekwencje energetyczne, ekonomiczne i klimatyczne. Musimy jednak zaznaczyć pokrótce, bo temat jest niewyczerpywalny o konieczności wprowadzenia nowej normy użytkowania energii prosumenckiej. Pojęcie prosumenta funkcjonuje w ustawodawstwie i powinniśmy uwzględniać konieczność takiego projektowania zrównoważonego, by brać pod uwagę konieczność produkcji energii rozproszonej i jej wykorzystywania jako lepszego zamiennika tej obecnie stosowanej- centralnej opartej na węglu. Projektowanie architektoniczne powinno uwzględniać ślad węglowy, ekonomiczny aspekt projektowania i budowy obiektu (czy też obiektów) i brać pod uwagę konieczność wykorzystania zintegrowanych systemów produkcji energii z elementami konstrukcyjnymi i elewacyjnymi budynku. Zamiast myśleć o energii jako elemencie addytywnym, czas myśleć o projektowaniu kompleksowo.

7.     Zmniejszenie ilości miejsc parkingowych 

Jak stworzyć przestrzeń przyjazną do mieszkania?  Niekoniecznie budując nieograniczoną ilość miejsc postojowych. Ilość samochodów osobowych wykorzystywanych przez mieszkańców miast przerasta możliwości powierzchni parkingów. Miasto jako przestrzeń stworzona do życia mieszkańcom składa się w dużej części z asfaltowanych dróg dla samochodów oraz parkingów.

Hulajnogi elektryczne, rowery, samochody na wynajem krótkoterminowy to inwestycje wiele bardziej atrakcyjne z punktu widzenia finansowego i ekologicznego. Jeśli chodzi o zagospodarowanie miejsca również. Miasto musi iść w tę stronę ograniczając zabetonowanie ziemi. Argumentacja nie jest konieczna, i przedstawina powyżej .

Przestrzeń musi być przyjazna do zamieszkania. Nazywa się to livability city. Na platformie edukacyjnej edX prowadzone są już(dopiero) na ten temat wykłady. Co wziąć pod uwagę projektując nowe miasto? Jak myśleć o wzroście jednocześnie ograniczając jego rozrost? W trakcie wykładów z Livability City brane pod uwagę są takie aspekty życia i czynniki jak:

-możliwość zarabiania pieniędzy, a więc aspekt ekonomiczny- tak istotny i warunkujący być albo nie być w przestrzeni miejskiej

-atrakcje, które przestrzeń oferuje

-możliwości komfortowego funkcjonowania w otoczeniu oddychającym, czystym, nie powodującym poważnych chorób i przedwczesnej śmierci.

 Zacznijmy od przestrzeni zurbanizowanej. Jeśli przeanalizowalibyśmy rozwój samego organizmu miejskiego i to jak do tego doszło, że większość z nas mieszka i mimo pandemii COVID i możliwościom technologicznym, które miały zastąpić modele tradycyjne face to face z ludźmi, wciąż potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem. Pozycji literaturowych z kanonu lektur szkolnych o epidemiach i konieczności kontaktu z ludźmi przytaczać teraz nie będziemy, ale chcielibyśmy wspomnieć książkę „Deliryczny Nowy York”, bo skojarzenie tej pozycji książkowej, o niewielkiej wartości, jeśli chodzi o aspekt teorii budowy przestrzeni (bo traktuje o ich wyjątkowo wypaczonych mutacjach) będzie tutaj jak najbardziej na miejscu. Miasto Nowy Jork i jego historia opisana jest jako laboratoryjna nowoczesność i eksperyment przestrzenno-socjologiczno-rozrywkowy. Poza historią matematycznej dokładności wytyczania siatek ulic, gwałtownych okresów rozbudowy przypomina nam się opis surrealistycznego świata rozrywki z UWAGA sztucznymi światłami, przy których można było również nocą urządzać sobie kąpiele w rzece. Nowy Jork staje się stolicą rozrywki dla mieszkańców i w karykaturalny sposób usztucznia wszystko to, czego potrzeba było w XVII, XVII i XIX wieku mieszkańcom Nowego Świata. Sztuczność była tym, co mieszkańca wsi przyciągało do miasta.  

   Mieszkaniec miasta potrzebuje: pracy, przestrzeni rozrywkowej, przestrzeni na tyle atrakcyjnej, by była mocno konkurencyjna do widoku zielonych pól i lasów. Konkurencje stanowić może pieniądz lub latarnia. Wnioski z lektury? Nowoczesność jako synonim atrakcyjności i zawsze będzie katalizatorem [27]. Można oczywiście iść o krok dalej i przemyśleć sprawę takiego wykorzystania osiągnięć techniki, by przywrócić miastom ich naturalny charakter. Zwrócić trochę ziemi w środku miasta samej Ziemi. Obecnie nowoczesność to powrót do natury. Wielorazowe kubki-termosy zamiast styropianu ale wciąż betonowe, ogrodzone osiedla zamiast drewnianych chatek ze zbiornikami na deszczówkę.

Co możemy zrobić patrząc na dobre wzorce już zrealizowanych przedsięwzięć?  

Oddać mokradła pod użytek roślinom i robakom, stworzyć w ten sposób naturalne przestrzenie retencji (Londyn, olimpijski Królowej Elżbiety ) uzielenić brzegi rzek (Sutcliffe Park) i rozgeometryzować gładkie, betonowe zejścia do wody [28]. Można wprowadzić do miast energię odnawialną. Rewitalizować budynki generujące duże straty energii. Oddać część terenów zabudowanych w centrum miasta we władanie zarządowi zieleni miejskiej.

  W naszej przestrzeni średnio zamożnego kraju środkowoeuropejskiego o klimacie umiarkowanym (choć coraz mocniej sprawiającym wrażenie klimatu kontynentalnego) powinniśmy skupić się na maksymalnym upchnięciu rozproszonych źródeł energii (solarnej).  

8.     No po prostu. Czego sobie i Państwu życzymy.  

Wnioski 

Proces planowania urbanistycznego jego bardzo złożony. Architektonicznego również, ale o inną skalę projektowania nam dzisiaj chodzi. Naszym nadrzędnym celem jest projektowanie zrównoważone, dobre sąsiedztwo i optymalne wykorzystanie energii i możliwości jakie daje nam postęp technologiczny. Planiści, urbaniści i architekci muszą zajmować się wieloma aspektami równocześnie. W Niemczech (przyjmujemy póki co jako świetlany wzorzec) planowanie prowadzi się w mocno zazębiających się fazach i podchodzi do procesu interdyscyplinarnie. Ocena sytuacji, wykrywanie problemu, wyznaczanie celów, określanie zakresu planowania, samo planowanie, faza realizacji i monitorowanie oraz ocena wdrożenia planu podlegają konsultacjom nie tylko branżowym, ale i społecznym. Planowanie urbanistyczne dzięki analizie morfologicznej pozwala na zoptymalizowane wykorzystanie energii wiatru i światła słonecznego. Dobry plan miasta czy też wprowadzony plan jego rewitalizacji pod kątem zoptymalizowania energetycznego wypłynie na temperaturę powietrza, ograniczenie efektu kanionu, zdrowie jego mieszkańców i komfort funkcjowania w nim. „Najlepsza energia to taka, której nie wykorzystujemy” [29].

Podejście do projektowania zmienia się wraz z wprowadzeniem nowoczesnych metod planowania i dostępnymi narzędziami, wiedzą i świadomością projektujących przestrzeń ekspertów. Interdyscyplinarne podejście, odpowiedzialność zawodowa i etyka projektowania przenikają się jak nigdy dotąd tworząc nowoczesne modele próby ratowania zastałego świata.  

Postulaty pokolenia o ogromnej świadomości zagrożenia klimatycznego, pokolenia, któremu przyszło zmierzyć się ze zniszczeniami i degradacją stają się podstawą myśli projektowania zrównoważonego i wyznaczać muszą kierunek w jakim będziemy patrzeć.

 

Literatura

[1] J.C. Tronto, B. Fisher, Towards a Feminist Theory of Caring,  Circles of Care, eds. E. K. Abel, M.K. Nelson, Albany, NY: SUNY Press, 1990. “upcyclingiem”

[2] Adrian Kręślik, Nowy zielony świat, Nowa Nadzieja, Autoportret, I, 68, 2020.

[3]https://www.insider.com/before-after-photos-show-less-air-pollution-during-pandemic-lockdown#after-once-traffic-dropped-during-lockdown-so-did-air-pollution-in-response-milan-is-thinking-about-introducing-a-plan-to-reduce-car-use-after-the-pandemic-to-avoid-a-rebound-according-to-the-guardian-2,  access15.08.2020.

https://powietrze.malopolska.pl/program-ochrony-powietrza/efekty-realizacji/, access 15.08.2020

[4] Zuzanna Kasperczyk,  ‘Na martwej planecie nie ma muzyki’, Autoportret 1, 68, 2020.

[5] Krajwski, „Archifrustracje czyli co architekt może zrobić dla klimatu”, Autoportret

 [6]. https://powietrze.malopolska.pl/program-ochrony-powietrza/efekty-realizacji/, access 15.08.2020.

[7]https://pdfs.semanticscholar.org/06ca/a6598e58c2c964ec0ad1046a7ba638df59b0.pdf?_ga=2.39439395.1441534420.1597498110-900244356.1597498110 , access 15.08.2020

[8] https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2095263517300432#f0010 ,access 15.08.2020

[9] https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2095263517300432 , access 16.08.2020

[10] G.Sonetti, The Environmental Impact of Some Design Choices, Prezi.com, 05.08.2020, https://prezi.com/chbw5d1yya7i/the-environmental-impact-of-some-design-choices/?utm_campaign=share&utm_medium=copy 29.01.2020

[11] https://www.youtube.com/watch?v=B8Z2G7d2kzs#action=share, access 16.08.2020

[12]TED,January 2010, htpps://www.ted.com/talks/ellen_dunham_jones_retrofitting_suburbia, access 10.08.2020

[13] E. O. Wilson, Pół Ziemi, Walka naszej planety o życie, przekł. B. Baran, Warszawa, L Aketheia, 2017 str.11.

[14]: V. Shiva, The Great Land Grab: India’s War on Farmers, al.-Jazeera, 7.01.2011, htpps://www.aljazeera.com/indepth/option/2011/06/20116711756667987.html, access 16.08.2020

[15] Katarzyna Szpicmacher,  Regeneracja, Autoportret  1, 68,2020 str.97.

[16]J. Bendell. Deep Adaptation : A Map for Navigating Climate Tragedy, http://www.lifeworth.com/deepadaptation.pdf,przekład A.Wierzba, http://life-worth.com/DeepAdaptation-pl.pdf, access 16.08.2020

[17]https://www.nck.pl/projekty-kulturalne/projekty/galeria-kordegarda/aktualnosci/czlowiek-natura-dizajn-mykosystem-wystawa, access 15.08.2020

[18] GeorgeCrabtree, Elizabeth Kocsc,  Energy, society and science: The fifty-year scenario [w] Futures, Vol. 58, April 2014, str. 53-65.

[19] www.worldmapper.org, access 15.08.2020

[20]https://assets.publishing.service.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/337549/14-820-what-are-future-cities.pdf, access 16.08.2020

[21]https://assets.publishing.service.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/520963/GS-16-6-future-of-cities-an-overview-of-the-evidence.pdf, access 16.08.2020

[22] https://www.betterworldsolutions.eu/top-10-eco-cities/, access 16.08.2020

[23] rozmowa z Joanną Kusiak, „O prawo w demokracji trzeba walczyć”, Autoportret, 1, 64, 2019.

[24]Paweł Hałat,  „Czyja jest ta strategia”, Autoportret, 1, 64, 2019, str 17.

[25] Olaf Bruun Jorgensen, Experiences from Denmark, Approaches, Methods and Tools for Solar Energy in Urban Planning,  2018 , str. 33.

[26] https://ec.europa.eu/energy/intelligent/projects/en/projects/matrid, access 16.08.2020

[27] Rem Koolhaas, Delirious New York. A Retroactive Manifesto for Manhattan, The Monacelli Press, 1997.

[28] Kasper Jakubowski, Sztuka Przetrwania, Ochrona i regeneracja przyrody w miastach, Autoportret 1[68], str. 41.

[29] Giulii Sonetti, Wykład wygłoszony podczas konferencji „Cost Restore” w Wenecji, 3-5.12. 2019.



obrazek PNGpngobrazek PNG 4png